MARTINI-BAR II

 

 

Ostatnie przygotowania

 

 

 

 

Od poprzedniego razu nieco zmienił się wystrój wnętrza :)

 

 

 

 

 

I znów nam Jimi "namieszał" - tak że brak słów :)

 

 

 

....a jednak nie do końca - rozmowy tez były :)

 

 

 

 

 

była też "zagrycha" - choć może nie do końca w klimacie :)