„GLIWICKIE METAMORFOZY"

Hotel Zur Post ul. Dolnych Wałów 13

Marian Jabłoński

www.gliwiczanie.pl gliwickie_metamorfozy@op.pl  

 

 

       
     Przy ulicy Dolnych Wałów 13 znajduje się piękna, stara kamienica posiadająca swoją własną ciekawą historię.  
       
   
       
     Zbudowano ją około 1897 roku jako hotel "Zur Post" ("Pod Pocztą"),  
       
   
       
     Licowana jest jasną, glazurowaną cegłą, z wykuszami i wystawkami po bokach elewacji frontowej, z bramą pośrodku, nad którą umieszczono balkony z dekoracyjnymi metalowymi balustradami.

   Koszt budowy wyniósł 330.000 marek
 
       
     Nazwa „Zur Post” nawiązuje do budynku poczty miejskiej która wówczas znajdowała się tuż przy hotelu, od strony dzisiejszego placu Inwalidów Wojennych. W tej chwili dawne pomieszczenia poczty zajmuje Powiatowy Urząd Pracy.  
       
     Pomieszczenia parterowe zajmowały dwie sale restauracyjne i zaplecze kuchenne. Hotelowa restauracja proponowała też kolacje abonamentowe za 60 fenigów. W 1900 r. w jednej z sal restauracyjnych urządzono osobny kącik piwny. Po drugiej stronie sieni wjazdowej była klatka schodowa wiodąca do części hotelowej.  
       
     Na podeście była osobna loża portiera.    
       
   
       
     Największą ozdobą części hotelowej są przepiękne posadzki ceramiczne na poszczególnych podestach między piętrami. Do dziś cieszą oko subtelnymi wzorami i wciąż żywym kolorem.  
       
   
       
   
       
   
       
   
       
     Na pierwszym piętrze było 6 pokoi do wynajęcia, na drugim o dwa więcej, na trzecim tylko trzy, przeznaczone dla bardzo skromnych gości, pokoje dla personelu i podręczne składy.  
       
   
       
   
       
   
       
   
       
     Na podwórzu od strony dzisiejszego placu Inwalidów stał nieduży budynek, w którym były pomieszczenia dla woźniców, stajnie, a obok drugi wjazd na podwórze.  
       
   
       
 
 
       
        Mimo korzystnego usytuowania budynku w centrum miasta, właściciel C. Beckert borykał się z poważnymi kłopotami finansowymi, tak że w 1904 hotel został sprzedany na licytacji za pokaźną sumę 265.000 marek, z czego 60.000 pozostało na hipotece. Nabywcą został Franz Gurski, który już w następnym roku odsprzedał go Bertoldowi Schreiberowi. Temu drugiemu hotel zawdzięcza okres największej prosperity. W reklamach prasowych polecany był przede wszystkim ludziom interesu.   
       
     W 1912 r. obiekt został gruntownie odnowiony i częściowo na nowo wyposażony m. in. w nowoczesny bilard francuski. W hotelowej piwiarni był wyszynk kilku gatunków piwa - tyskiego, pilzneńskiego i kulmbacherskiego. W 1914 r. dzierżawcą hotelu został Edward Watzel.  
       
   
       
     Kres działalności hotelu przyniosła ujawniona tu wielka afera przemytnicza, którą szczegółowo opisuje w kilku numerach "Dziennik Śląski". We wrześniu 1921 r. w hotelu zamieszkał kupiec Edward Rusin ze Szczygłowic. Po kilku dniach dostarczono mu cztery pokaźnych rozmiarów skrzynie. Zaniepokojony niezwykłą przesyłką właściciel zawiadomił policję plebiscytową. Rewizja odkryła, że w owych skrzyniach znajdowało się 40.000 naboi. Kupca aresztowano. Po kilku dniach wieczorem patrol wojskowy ponownie niespodziewanie pojawił się w hotelu, aresztując dalszych pięć osób zamieszanych w aferę. Kolejna drobiazgowa rewizja całego budynku od piwnic po strych znalazła duże ilości naboi i broni palnej ukrytej w różnych jego zakamarkach. Hotel zastał natychmiast zamknięty, a właściciel aresztowany i pozbawiany koncesji.  
       
     Po kilkunastu miesiącach w 1922 r. w opuszczonym obiekcie urządzono hotel „Deutsches Haus” jako że jego poprzednia siedziba na gliwickim rynku została zlikwidowana w 1921r po odnalezieniu tam sprzętu do produkcji fałszywych dokumentów dla potrzeb Niemieckiego Komitetu Plebiscytowego.  
       
   
       
   
       
     Gliwicka księga adresowa z 1924 r. podaje, że hotel "Deutsches Haus" znajduje się jeszcze przy ulicy Dolnych Wałów 13, w miejscu zlikwidowanego hotelu "Zur Post". Mimo starań kolejnego właściciela Wilhelma Lopotscha stopniowo następował powolny zmierzch hotelu, spychanego w cień przez inne placówki. Był niewielki, obliczony jedynie na 30 osób. Wprawdzie odbywały się w nim nadal koncerty i imprezy patriotyczne , niemniej poprzedniej rangi hotel już nie odzyskał. Po raz ostatni notuje go książka telefoniczna z 1942 r. Istniał przypuszczalnie do stycznia 1945 r.  
       
     Po wojnie, wg. Informatora Giwickiego z roku 1945 w budynku mieścił się jeden z urzędów miejskich  
       
   
       
     A potem, aż do mniej więcej lat 80 XX w., funkcjonowała w pomieszczeniach dawnej restauracji hotelowej, jadłodajnia miejska serwująca abonamentowe obiady dla Gliwiczan. W latach 70 miałem okazję wielokrotnie korzystać z jej usług, lecz nie pamiętam niestety żadnych bliższych szczegółów.
   Pozostałe pomieszczenia hotelowe zostały przeznaczone na mieszkania. Parterowe pomieszczenia powróciły do swej pierwotnej funkcji i udzieliły gościny nowoczesnej
restauracji .
 
       
   
       
   
       
   
       
   
       
   
       
       

 

 

Materiały źródłowe:

-fragmenty artykułu Małgorzaty Kaganiec "Hotele gliwickie do 1945 r." - Rocznik Muzeum XVII,
-wycinek mapki pochodzący z książki Damiana Recława "Gliwice w starej fotografii"