Gliwickie Metamorfozy"  Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic
 

Dworek przy ulicy Dworskiej

 

   www.gliwiczanie.pl

 

   Kolejna nasza eksploracja, po kościółku Św. Bartłomieja, związana z Szobiszowicami.

   Tym razem odwiedziliśmy pozostałości dawnego szobiszowickiego zamku, dworek przy ulicy Dworskiej, który bez wątpienia jest najstarszym obiektem w Gliwicach pełniącym do dzisiaj rolę mieszkania.

   Kolejni, liczni właściciele obiektu oraz przylegających do niego dóbr określanych na starych planach jako dominium wielokrotnie zmieniali jego przeznaczenie. Państwo Gabriela i Andrzej Sikorscy znają historię tego budynku od 1953 roku , od momentu zamieszkania w dworku ich rodziny. Wówczas dół i I piętro spełniały rolę mieszkania, strych natomiast był wykorzystany jako spichlerz. Wokół stały zabudowania gospodarskie: stajnie, wozownia, kuźnia, stodoła. Na dole zamieszkiwała plenipotentka i współwłaścicielka, pani Majnuszowa z siostrą i koleżankami. Przekazała ona wszystkie dobra na Skarb Państwa na początku lat 60-tych XX wieku.
   Pierwszymi mieszkańcami zamku byli zapewne pierwsi właściciele Szobiszowic. Pierwszy z nich to hrabia Piotr (Peter) von Slawentow, co większość źródeł tłumaczy jako Słowików, ale znalazłem też tłumaczenie nazwy: Sławięcice. To od jego imienia jako pierwszego znanego z dokumentów właściciela wieś nosiła nazwę (do dziś używaną w Niemczech) Petersdorf . Był on synem Wernera z rodu Dzirzykrajowiców. Następnym właścicielem był od 15.06.1276 roku jego compater , dotychczasowy sołtys wsi Herman. W dokumencie z dnia 17.09.1297 roku poznajemy nazwisko następnego właściciela hrabiego Paszka Warmuntowica, syna komesa Warmunta (Warmunda). Jako, że występuje on także z imieniem Peter – jest często niesłusznie utożsamiany z Piotrem ze Sławikowa.
   Bywały długie okresy w historii dworku, gdy stał on opustoszały. Na pewno nie było to w okresie 1621-1648, kiedy to znajdował się w posiadaniu zacnej szlacheckiej rodziny Trach, a zwłaszcza Wilhelma, wysokiego urzędnika księstwa opolsko-raciborskiego, i jego żony Jadwigi Przyssowsky. To wtedy dworek poddano ostatniej gruntownej renowacji. Po śmierci Wilhelma Tracha w 1648 roku majątek kupił kanclerz księstwa opolsko-raciborskiego hrabia Johann von Welczek i w rękach tego rodu majątek wraz z dworkiem dotrwał aż do 1820 roku, kiedy po ostatecznym wyprowadzeniu się rodziny Welczek do rezydencji w Łabędach i po śmierci baronowej von Welczek zburzono zamkową kaplicę i ostatecznie przeznaczono dolne pomieszczenia na mieszkania dla urzędników, a piętro na magazyn materiałów sypkich.
   Liczne modernizacje i przebudowy dotyczyły otoczenia tego budynku, a nie samej jego bryły, stąd po wejściu do środka od razu można poczuć średniowieczny, trudny do opisania, niezwykły klimat tego miejsca. Tylko częściowo oddają go zdjęcia, do obejrzenia których zapraszamy.

Składamy gorące podziękowania Panu Markowi Jurkiewiczowi z firmy „DAKO” za pomoc w realizacji materiału.

Materiały źródłowe:

Jacek Schmidt - „Kościoły Ziemi Gliwickiej. Tom I” Gliwice1999;  

Jerzy Horwat - „Pierwsi właściciele Szobiszowic” RMG tom III Gliwice 1990;

Paul Scheitz - „Wspomnienia z Szobiszowic” - tłumaczenie Edward Kandora (zbiory własne); Marek Jurkiewicz „Jest taka ulica” Nowiny Gliwickie Nr 46 (2333) z dn. 14.11.2002 r

 

Autorzy:

Tekst: Ojciec

Zdjęcia: Ee, Marian

Gliwice 2004

masz uwagi ? - napisz:  gliwickie_metamorfozy@op.pl