Gliwickie Metamorfozy"  Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic

 

IZBY TRADYCJI

 
   www.gliwiczanie.pl

 

 

     

   Chudów to nie tylko zamek wraz z otoczeniem. Znajduje się tu również „Izba łod Starki” czyli założona przez panią Monikę Organiściok izba regionalna. Zgromadzone w niej przedmioty użytkowe pochodzące z XIX i XX wieku w większości należały do rodziny założycielki i o każdym z nich może ona  wiele opowiedzieć. A warto słuchać uważnie… Nie bez przyczyny pani Monika Organiściok została w 1993 roku finalistką konkursu „Po naszymu czyli po śląsku.”









 

 
 
 
 









   
 
 
 

 










 








   Opowieści założyciela nie posłuchamy już niestety w Dańcu koło Ozimka, w założonej w 1978 roku „Izbie Regionalnej im. Konrada Mientusa”.

   Pan Konrad Mientus zmarł w marcu tego roku (w maju skończyłby 86 lat). Urodził się w Dańcu i znany był w okolicy jako największy znawca lokalnej historii, przyrody, legend i wszystkiego, co związane było z przeszłością. W założonej przez siebie izbie zgromadził zbierane przez całe życie pamiątki i sprzęty, jakich używano w śląskich domach w przeszłości. Uważał, że „każdy powinien znać historię miejsca z którego pochodzi, bo dzięki temu wie, kim jest”. Pan Konrad – Ślązak z dziada pradziada – jak sam mówił, kolekcjonerstwo miał we krwi: „…Zbierałem wszystko u siebie, kaj się dało, w szopie, na strychu, byle gdzie, byle co (…), tak że to zbieractwo to już mam od zarania”.  Bogaty i różnorodny jest również jego dorobek pisarski: książki „Róże bez kolców. Mój Daniec”, „Na 700-lecie parafii raszowskiej – krótki zarys dziejów”, „Historia i przyroda gminy Ozimek” (wspólnie z Leszkiem Bąkiem i Krzysztofem Spałkiem), „Śląskie okruszyny” (wspólnie z o. Henrykiem Kałużą) oraz wiele artykułów pisanych od lat siedemdziesiątych.

   Warto odwiedzić tę Izbę, również z tego względu, że jak już wspominaliśmy Huta Gliwicka i Huta „Małapanew” (Malapane) w Ozimku były ze sobą przez wiele lat ściśle powiązane, a pan Konrad pracował w ozimeckiej hucie w latach 1946–1982 i pamiątki z jej dziejów stanowią tu osobny dział. I to on uratował przed wywiezieniem na złom kilka zabytkowych żeliwnych płyt nagrobnych, co zwłaszcza dla członków „Gliwickich Metamorfoz” jest szczególnie ważne.